Podobnie jak każdy nasz rówieśnik, „Madras” kojarzyliśmy z herbatą. Tymczasem jedyny jego związek z herbatą, to port morski , przez który herbata była transportowana.
Od pewnego czasu widywaliśmy po drodze kolorowe świątynie. Ta w Ćennaj miała być najbardziej okazała, dlatego chcieliśmy ją obejrzeć. Bogactwo dekoracji, rzeźb i kolorów najlepiej docenić można w pogodny, słoneczny dzień. My jednak oglądamy świątynię Kapaleswara w lekko deszczowy dzień, co trochę obniża jej atrakcyjność. Obecny kształt nadany został świątyni w XVI w.
