Wracając z granicy z Bangladeszem , z miejscowości Dawki (o czym później), postanowiliśmy zwiedzić ten piękny stan Meghalaya.
Meghalaya słynie z licznych wodospadów. Widzieliśmy Krangshuri Falls, Tyrshi Fall i Latara Falls.
Ten północno-wschodni stan należy do tych nielicznych miejsc na świecie, gdzie do dzisiaj kultywowane są tradycje megalityczne. Pojechaliśmy zobaczyć największe skupisko megalitów w miejscowości Nartiang.
Unikatem na skalę światową są mosty zaplatane z korzeni fikusa sprężystego przez plemię War, podgrupę plemienia Khasi. Mosty obejrzeliśmy w czasie sobotniej , całodziennej wycieczki. Aby zobaczyć podwójny most Double Decker Root Bridge trzeba pokonać 3500 bardzo stromych schodów, najpierw schodząc do głębokiej doliny , a później podchodząc na jej drugi brzeg. Po drodze mijamy pierwszy most z korzeni – Single Bridge. Główna atrakcja dzisiejszego dnia , czyli podwójny most, został uformowany z korzeni fikusa , który może mieć 200-300 lat. Dokładając 10 minut drogi można zobaczyć dwa kolejne mosty, w tym Longest Bridge. W naszej ocenie chyba najładniejsze spośród obejrzanych na tej wycieczce. Sądząc po ilości turystów, nie wszystkim starcza sił, aby tutaj dotrzeć. Wszystkie mosty podziwia się w pięknej scenerii lasu deszczowego. W wiosce w dole doliny spotykamy dwie turystki (Niemkę i Francuzkę ), którym towarzyszy, jak się okazało, minister turystyki stanu Meghalaya. Rozmawiamy z nimi tylko dlatego, że widzieliśmy je wcześniej w Bhutanie.
