Po kilku
dniach spędzonych w Etiopii i przejechanym 1000 km wydawało się nam, że wiemy
czego możemy spodziewać się w dalszej części podróży po tym pięknym kraju.
Tymczasem Gonder zaskakuje chyba wszystkich turystów podróżujących po Etiopii.
Zachowane do dziś w tak dobrym stanie XVII, XVIII- wieczne pałace są tym
większym zaskoczeniem dla oglądających, gdy porówna się je z tym, co budują
obecnie ludzie zamieszkujący te tereny. Zauważamy, że najciekawszymi obiektami
są te, które nie zostały w żaden sposób „upiększone” przez współczesnych
Etiopczyków. Pierwszy pałac na tym terenie wzniósł cesarz Fasylides. Później ,
kolejni następcy budowali mniej lub bardziej okazałe rezydencje. Kamienne
budowle łączą w sobie styl portugalski , arabski i indyjski.
Wszystkie
pałace skupione są w jednym miejscu , dzięki czemu zwiedza się je bardzo
przyjemnie. Pomiędzy budynkami wytyczone są ścieżki , a jeśli ktoś chce spędzić
tutaj więcej czasu, może w spokoju odpocząć w cieniu na jednej z licznych
ławeczek.